Fotografia

p005_1_01

Fotografią zajmował się mój ojciec. PoŸniej mój starszy brat. Mnie to chyba przez dziedziczenie dopadło. Faktem jest, że od wczesnych lat dziecięcych posiadałem własny aparat i uwieczniałem wszystko, co wg. mnie uwiecznienia wymagało. Mam więc stosy zdjęć na których nie ma nic, ale są to moje zdjęcia, do których czuję ogromny sentyment. W domu zawsze było pełno chemicznych odczynników fotograficznych, papieru no i oczywiśœcie samych aparatów. Swoją przygodę zaczynałem na radzieckim sprzęcie – FED 3 mojej mamy, później był FED – 5, którego dostałem od taty na komunię zamiast zegarka. Pierwszy poważny aparat jakiego używałem to Zenit 12XP i było to w ogólniaku. A później było już z górki i na długie lata zadomowiłem się w systemie Canona.

Zdjęcia robiłem wszędzie, przy każdej możliwej okazji. Imprezy rodzinne, czy lokalne wydarzenia, nie miało znaczenia. Ważne żeby robić zdjęcia.

Wszystko co robisz, rób dobrze.